Konsumpcja napędza gospodarkę

20 stycznia 2012 - Media - Brak komentarzy

Izabela Katarzyna Mrzygłocka jest wałbrzyszanką z urodzenia. Przez wiele lat pracowała w Powiatowym Urzędzie pracy w Wałbrzychu. Sprawy polityki zatrudnienia są jej szczególnie bliskie, jest przewodniczącą podkomisji do spraw rynku pracy. Pytam ją o ocenę pracy Platformy Obywatelskiej, swoje polityczne założenia oraz pomagające zmniejszyć bezrobocie w
Polsce środki unijne.

Została Pani przewodniczącą podkomisji do spraw rynku pracy. W jaki sposób ta nominacja przysłuży się naszemu okręgowi?
Podkomisja stała do spraw rynku pracy zajmuje się problematyką zatrudnienia. Przepisy, które rozpatrujemy, w sposób zasadniczy decydują o poziomie bezrobocia, a co za tym idzie zamożności mieszkańców naszego regionu, ale i całego kraju. Przypomnę, że podkomisja powstała w poprzedniej kadencji głównie dzięki mojej determinacji. Uważałam, że sprawy rynku pracy są na tyle istotne, żeby dyskutować o nich w wąskim gronie ekspertów. To pozwala nam spierać się na argumenty merytoryczne a nie polityczne. Przewodniczenie tej podkomisji to dla mnie wielki zaszczyt i odpowiedzialność. Doceniono moją pracowitość i z tego bardzo się cieszę. Przed nami trudny rok i potrzebna nam jest jak największa stabilność w przepisach, również trwałość zatrudnienia.

Jak podsumowałaby Pani pracę swoją i Platformy Obywatelskiej w 2011 roku?
W skali od 1 do 10 uważam, że należy nam się mocna siódemka. Myślę jednak, że aby rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie trzeba wziąć pod uwagę całą kadencję a nie ostatni rok. Patrząc na zagadnienia, które szczególnie mnie interesują, widzę wiele załatwionych spraw – jak choćby zmiany w przepisach dotyczących promocji zatrudnienia czy wsparcia młodych rodziców. Udało się w miarę szybko uchwalić pakiet antykryzysowy. Nie unikaliśmy trudnych tematów, dowodem jest ustawa o emeryturach pomostowych, która od dawna była konieczna, a poprzednie rządy pomimo obietnic bały się zmierzyć z tym problemem.

Jak wielki wpływ na zmniejszenie się bezrobocia w Polsce mają, Pani zdaniem, dotacje dla Polski z Unii Europejskiej?
Patrząc na ilość organizacji pozarządowych, które powstały w ostatnich latach, widać, że środki unijne są bardzo istotne. To konkretne pieniądze, które obracając się na naszym rynku tworzą miejsca pracy i wzrost gospodarczy. Efekty tak zwanych „twardych” projektów widać w wielkich miastach i w małych miejscowościach. To wyremontowane drogi czy budynki użyteczności publicznej, ale i zabytki, atrakcje turystyczne, a nawet lokalne place zabaw. Świetnie z wykorzystaniem środków unijnych na innowacje radzą sobie polscy przedsiębiorcy. To cieszy mnie chyba najbardziej. Nowoczesne firmy to trwałe miejsca pracy. Dotacje unijne mają więc spory wpływ na zmniejszanie bezrobocia w Polsce. Warto jednak zaznaczyć, że jest to możliwe także dzięki dostosowanym do nowych możliwości przepisom – dla przykładu osoba po raz pierwszy otwierająca działalność gospodarczą może nie tylko pozyskać fundusze na start, ale potem jeszcze przez dwa lata płaci mniejsze składki na ZUS.

Czy europejski kryzys i problemy strefy Euro mogą spowodować zakręcenie kurka z unijnymi pieniędzmi i tym samym wzrost bezrobocia po 2013 roku?
Takie niebezpieczeństwo zawsze istnieje, choć wydaje się mało prawdopodobne, żeby szefowie największych unijnych państw nagle zmienili zdanie i w znacznym stopniu ograniczyli unijne fundusze. Zresztą my też mamy w tej sprawie coś do powiedzenia. Jako ekonomistka wiem, że jednym z ważnych elementów napędzających gospodarkę jest konsumpcja. Musimy wydawać pieniądze, bo to pobudza wzrost gospodarczy. Fundusze unijne w ostatnich latach miały dość duży udział w tworzeniu dobrych nastrojów polskich konsumentów. Dziś wiemy, że był to jeden z elementów, który pozwolił nam zachować niezłe wskaźniki gospodarcze po uderzeniu kryzysu. Moim zdaniem unijne dotacje nadal będą do nas trafiały, zmienią się tylko niektóre zasady ich przyznawania i cele, na które mają być przeznaczane.

Jakie są Pani plany zawodowe na najbliższy rok?
Na pewno będę kontynuować pracę w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz w Komisji Kodyfikacyjnej, zajmującej się między innymi Kodeksem pracy, a także w działającej przy Sejmie Radzie Ochrony Pracy zgodnie z oczekiwaniami wyborców. Mam z nimi stały kontakt w moim biurze poselskim w Wałbrzychu, wkrótce ruszy też kolejne w Świdnicy. Zapraszam więc do zgłaszania swoich problemów, a ja w miarę możliwości będę poruszać je podczas posiedzeń sejmowych.
Oczywiście nie wszystkie zmiany są możliwe, a już na pewno nie w jednym czasie, mam jednak nadzieję, że uda nam się wspólnie wypracowywać kompromisy służące nam wszystkim.

Dziękuję za poświęcony mi czas.
Agnieszka Ratajska (Dzierżoniowski Tygodnik Powiatowy, 20.01.2012)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*