Rozmów o abolicji dla przedsiębiorców ciąg dalszy

8 czerwca 2012 - Blog - Brak komentarzy

W środę, 6 czerwca w biurze posłanki Izabeli Katarzyny Mrzygłockiej gościli przedstawiciele Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP. Spotkanie dotyczyło projektu ustawy o umorzeniu należności powstałych z tytułu niezapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, czyli tak zwanej ustawy abolicyjnej. – W trakcie spotkania przekazano mi uwagi do projektu tej ustawy, które zdaniem przedsiębiorców mogą go ulepszyć. Oczywiście przedstawię je innym posłom i razem podejmiemy decyzję o tym, które z nich uwzględnić – mówi Izabela Katarzyna Mrzygłocka i dodaje:– To bardzo ważny temat, bo dotyczy dużej grupy przedsiębiorców. Zależy nam więc na tym, aby wszystkie procedury sejmowe zakończyć jak najszybciej.
Na uchwalenie ustawy abolicyjnej czeka wiele osób, które w latach 1999-2009 skorzystały z przysługującego im wówczas prawa wyboru tytułu ubezpieczenia społecznego. Wybierając pracę nakładczą jako tytuł do ubezpieczenia, płaciły mniejsze składki. W marcu 2009 roku zmieniły się przepisy w zakresie zbiegu tytułów do ubezpieczeń, a Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaczął naliczać tym przedsiębiorcom składki na ubezpieczenia społeczne w wysokości należnej od działalności gospodarczej łącznie z odsetkami. Dla wielu z przedsiębiorców ta należność w stosunku do ZUS-u jest nie do udźwignięcia.
– Od początku wspieram pomysł abolicji dla samozatrudnionych przedsiębiorców zadłużonych z tego tytułu wobec ZUS-u. Z członkami stowarzyszenia rozmawiałam o niej już w ubiegłym roku, a także na ostatnim posiedzeniu Sejmu RP prezentowałam projekt ustawy abolicyjnej. Treść mojego wystąpienia została opublikowana na stronie sejmowej – mówi posłanka (pełna treść wystąpienia tutaj).
Przekazane wałbrzyskiej posłance uwagi Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP będą dyskutowane na najbliższym posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, które zaplanowano na 13 czerwca.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*