Po złożeniu wniosku jest rok na zapłatę zaległości

10 stycznia 2013 - Media - Brak komentarzy

Zanim przedsiębiorca zyska prawo do umorzenia składek ZUS, 
będzie musiał uregulować pozostałe należności na ubezpieczenia społeczne.
Z poradnika opublikowanego przez ZUS w sprawie umorzenia zaległych składek wynika, że z abolicji skorzystają tylko ci przedsiębiorcy, którzy uregulują składki za okresy nieobjęte nową ustawą, czyli przed 1 stycznia 1999 r., lub po 28 lutego 2009 r.
– Co ważne, przedsiębiorcy mogą liczyć na umorzenie składek tylko za swoje ubezpieczenie, abolicja nie obejmuje bowiem składek, których nie zapłacili na ubezpieczenia społeczne swoich pracowników – zaznacza Izabela Mrzygłocka, posłanka PO, która przeprowadziła projekt przez Sejm.
Na szczęście zainteresowani umorzeniem będą mieli na to rok od złożenia wniosku do ZUS. Osoby, którym nie uda się ta sztuka w ciągu roku, będą mogły wystąpić do ZUS o rozłożenie należności na raty. Dopiero wtedy będą mogli liczyć na pozbycie się zaległości na własne ubezpieczenie.

Dwie drogi
Ustawa z 9 listopada 2012 r. o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność przewiduje dwa tryby postępowania w sprawie umorzenia. Praktycznie od ręki zaległości powinni pozbyć się przedsiębiorcy, którzy zlikwidowali lub zawiesili swoją działalność przed 1 września 2012 r. i nie będą prowadzić jej w dacie składania wniosku o umorzenie. Wystarczy, że złożą w oddziale ZUS czy wyślą pocztą jeden wniosek według wzoru opublikowanego na stronie internetowej ZUS (www.zus.pl).
Więcej zachodu z pozbyciem się zaległości będą mieli przedsiębiorcy, którzy 1 września 2012 r. prowadzili działalność. Odnoszące się do nich nowe przepisy czekają bowiem na notyfikację przez Komisję Europejską, która w najbliższym czasie oceni, czy przewidują one limitowaną przez Unię pomoc państwa.
– Do tego czasu nawet 
200 tys. osób, które prowadziły działalność 1 września 2012 r., będzie musiało poczekać na rozpatrzenie ich wniosków – zauważa Maja Szlawska ze Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców.

Dodatkowe dokumenty
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby takie osoby składały wnioski w ZUS już teraz. Dzięki temu zostanie wstrzymane postępowanie egzekucyjne prowadzone przez oddział czy urząd skarbowy. Zawieszenie egzekucji także jest traktowane przez unijne przepisy jako pomoc publiczna, będą więc musieli złożyć dodatkowe dokumenty. Do wspomnianego wniosku powinni dołączyć wszelkie zaświadczenia lub oświadczenia o udzieleniu pomocy de minimis w okresach, których dotyczy umorzenie, lub oświadczenie, że nie korzystali z tej pomocy. Potrzebne będą także informacje o obecnej kondycji finansowej firmy. W czasie prac parlamentarnych nad ustawą ZUS zapewniał, że będzie łagodnie oceniał przedsiębiorców; chodzi tu tylko o spełnienie tzw. twardych wymogów określonych w unijnych przepisach. Czyli np. stwierdzenie, że taki przedsiębiorca nie jest zagrożony upadłością.

Co mówią przepisy
Jakie dokumenty złoży przedsiębiorca
Jeśli firma działała do 31 sierpnia 2012 r.:
– wniosek (można znaleźć w oddziałach i na stronie ZUS).

Gdy działalność była kontynuowana po 1 września 2012 r.:
– wniosek,
– zaświadczenia z urzędu skarbowego o udzielonej pomocy 
de minimis uzyskanej w latach, za które przedsiębiorca ubiega się o umorzenie składek i z dwóch lat poprzedzających, 
czyli maksymalnie z lat 1997–2009; można je zastąpić oświadczeniem o uzyskanej pomocy,
– oświadczenie, że przedsiębiorca nie korzystał z pomocy 
de minimis,
– formularz informacji przedstawianych przy ubieganiu się o pomoc de minimis (dostępny w jednostkach ZUS i na stronie UOKiK),
– oświadczenie zawierające informacje niezbędne do ustalenia kondycji firmy ubiegającej się o abolicję tzw. kategorii ratingowej (dostępny w jednostkach ZUS oraz na jego stronie internetowej).

Autor: Mateusz Rzemek
Źródło: „Rzeczpospolita”, prawo.rp.pl, 07.01.2013 r.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*