Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Być może będziemy musieli zmienić Kodeks Pracy przy okazji dyskusji o tzw. umowach śmieciowych

16 listopada 2011 - Blog - Brak komentarzy

Siódma kadencja Sejmu ruszyła pełną parą. O swoich planach na najbliższe cztery lata mówi posłanka Izabela Katarzyna Mrzygłocka.

Jak wygląda początek kadencji posła? Od czego zaczynają Państwo pracę?
To moja trzecia kadencja, po sześciu latach pracy w parlamencie wiem, jak wszystko działa. Wszelkie procedury nie zajmują mi wiele czasu. Oczywiście sam moment ślubowania to dla mnie bardzo ważna i wzruszająca chwila, ale później od razu zajęłam się kontynuacją swoich obowiązków związanych między innymi z funkcjonowaniem Rady Ochrony Pracy, której przewodniczę.

To niejako historyczna kadencja, bo pierwszy raz będziemy mieć kontynuację Rządu. Czy to w jakiś sposób wpłynie na Państwa pracę?
Dzięki zaufaniu Polaków mamy możliwość kontynuacji działań rozpoczętych w poprzedniej kadencji. To duża odpowiedzialność, bo to my mieliśmy największy wpływ na to, co działo się w kraju przez ostatnie cztery lata. Jako ekspert Platformy Obywatelskiej do spraw rynku pracy uważam, że większość pomysłów, które zrealizowaliśmy w tym zakresie, okazała bardzo dobra. Globalny kryzys dotknął na w dużo mniejszym stopniu niż sąsiadów. To nie był przypadek, bardzo szybko opracowaliśmy i uchwaliliśmy pakiet antykryzysowy. Przypomnę jednak, że w minionej kadencji nie unikaliśmy trudnych tematów. Wreszcie wprowadzona została ustawa o emeryturach pomostowych, którą miałam zaszczyt przeprowadzić przez sejmowe procedury w imieniu Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Przeprowadziliśmy pierwszą poważną nowelizację kluczowej dla walki z bezrobociem ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Pojawiły się nowe rewolucyjne rozwiązania w zakresie polityki prorodzinnej, jak choćby urlopy ojcowskie.

W jakich komisjach sejmowych chciałaby Pani pracować w tej kadencji?
Najlepiej znam się na problemach rynku zatrudnienia, dlatego chcę kontynuować pracę w komisji polityki społecznej oraz w komisji nadzwyczajnej, gdzie procedowane są zmiany w Kodeksie Pracy. Będę chciała przekonać koleżanki i kolegów do kontynuowania pomysłu podkomisji stałej do spraw rynku pracy, która funkcjonowała w poprzedniej kadencji. Pracowaliśmy w małej grupie i to przynosiło efekty. Zamiast politycznych kłótni była merytoryczna dyskusja, mimo że w skład podkomisji wchodzili przedstawiciele koalicji i opozycji.

Pani konikiem jest prawo pracy, w poprzednich kadencjach wielokrotnie pracowała Pani nad poprawkami w Kodeksie Pracy i to Pani zawdzięczamy na przykład urlopy ojcowskie. Czy będzie Pani proponowała jakieś zmiany w kodeksie także w tej kadencji?
Odpowiem trochę przekornie: Kodeks Pracy jest jedną z zasadniczych ustaw i najlepiej byłoby, żeby zmieniał się jak najrzadziej. To szczególnie ważne dla przedsiębiorców, to oni generują miejsca pracy i nie powinniśmy ich zbyt często zaskakiwać nowymi przepisami. Przypomnę, że przez ostatnie lata sporo się zmieniło, jeśli chodzi o polskie prawo pracy. Dziś Kodeks jest dokumentem, w którym osiągnęliśmy rozsądny kompromis pomiędzy oczekiwaniami pracowników i pracodawców. Wprowadzono w nim nowoczesne rozwiązania, jak choćby wspomniany urlop ojcowski, ale także pojęcie mobbingu. Być może w tej kadencji będziemy musieli zmienić Kodeks Pracy przy okazji dyskusji o tzw. umowach śmieciowych, ale to okaże się dopiero podczas prac nad konkretnymi przepisami.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*