Czy w prawie pracy coś się niebawem zmieni?

4 lipca 2012 - Blog - Brak komentarzy

O tym rozmawiała niedawno z przedsiębiorcami z Sudeckiego Związku Pracodawców posłanka Izabela Katarzyna Mrzygłocka. Jak mówiła, propozycje zmian trafiły właśnie do Komisji Trójstronnej do zaopiniowania.
Najwięcej zmian miałoby dotyczyć działu szóstego kodeksu, mówiącego między innymi o czasie pracy. Dla pracowników i pracodawców oznaczałoby to, że po zaakceptowaniu i wprowadzeniu poprawek to oni decydowaliby o systemie pracy w swojej firmie. Nadal obowiązywałby ich ośmiogodzinny dzień pracy oraz jedenastogodzinny odpoczynek, ale mogliby sami wybierać najlepszy dla siebie rozkład czasu pracy. Dzięki temu pracodawcom łatwiej byłoby dostosować godziny pracy przedsiębiorstwa na przykład do zapotrzebowania sezonowego, a pracownikom – pogodzić życie zawodowe i rodzinne. Dodatkowo, gdyby pracownicy biorący udział w akcji ratowniczej nie mieli zapewnionego 11-godzinnego wypoczynku, szybciej, bo w ciągu 14 dni mogliby „odebrać” równoważny czas wolny.
W planach jest także wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do maksymalnie 12 miesięcy (obecnie są to w większości 4 miesiące), co jest bezpośrednio związane z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE. Dzięki temu firmy mogłyby elastycznie wydłużać i skracać czas pracy w zależności od ilości pozyskanych zleceń. Z kolei pracownicy mogliby korzystać z tak zwanych kont pracy – gdyby w jednym miesiącu pracowali mniej, otrzymywaliby wynagrodzenie w normalnej wysokości, a w kolejnych odpracowywali nieprzepracowane, a już opłacone godziny.
Jest także możliwe, że za sprawą negocjacji z Komisją Trójstronną zostanie przywrócona zasada, że jeśli któreś ze świąt wypadnie w weekend, pracownikowi będzie się należało wolne w inny dzień. Z kolei jeśli jednego dnia pracownik rozpocznie pracę wcześniej niż dnia poprzedniego, według nowych zasad nie mógłby oczekiwać dodatku za nadgodziny.
Kolejna rządowa propozycja dotyczy warunków pracy tych osób, które są zatrudnione na umowę na czas określony. Według planów, takie umowy można by zawierać najprawdopodobniej na 18 lub na 24 miesiące, a im dłużej by ona trwała – tym dłuższy okres wypowiedzenia przysługiwałby pracownikowi. W ten sposób rząd chce zagwarantować osobom zatrudnionym na czas określony większą stabilność pracy.
Pod dyskusję trafią także przepisy o szkoleniach i telepracy, aby łatwiej było z nich skorzystać, a także dotyczące urlopów wychowawczych – te z miałyby zostać obligatoryjnie rozdzielone między oboje rodziców, ale potrzebne jet takie rozwiązanie, które nie zaszkodzi rodzicom samotnie wychowującym swoje dzieci.
Zdjęcie: www.sudeckibiznes.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*